![]() |
Wyjeżdżamy z miasta. (c) bero441 |
![]() |
Rekordowa górka. (c) bero441 |
Zastanawiam się czy powinnam być zadowolona z tego startu czy raczej nie. Wynik 01:41 nie olśniewa... ale z drugiej strony, byłam tylko 4 minuty za mistrzynią świata;) no i nie byłam też ostatnia z naszych, powiem więcej: jadąc zdecydowaną większość trasy sama, wyprzedziłam kilka osób, a mnie - nikt. Ciężko z czymkolwiek ten czas porównać, bo trasa jest wyjątkowo wymagająca. Cieszę się, że nie osłabłam na ostatnich podjazdach, a nawet nadrobiłam kilka minut. Poradziłam sobie z górką i nic mnie ma mecie nie bolało:) To był porządny sprawdzian. Jak zwykle po starcie, mam kilka wniosków.
Lekcja #1 Trzeba się przed startem dobrze przyjrzeć trasie. Na pierwszej pętli przez miasto zjechałyśmy źle na rondzie, zabrało nam to może z minutę, dodało nieco niepewności na kolejnych rozjazdach, ale też i sporo nerwów.
Lekcja #2 Lepiej zabrać więcej jedzenia, niż za mało. Tym razem nie miałam ze sobą żadnych słodyczy. I byłam głodna na trasie. Zawody kończyłam w porze obiadu, a ten banan o 7 rano i makaron po drodze to zdecydowanie za mało.
![]() |
Fontanna w Michalovcach;) (c) fotomike |
Lekcja #3 Dopracować strategię pakowania się. Presja czasu i ilość pakunków i reklamówek w naszym busie sprawiły, że nie zabrałam na trasę ani żelka, ani flagi do wjazdu na metę. O piciu na popołudnie nie wspominając, a na mecie tylko piwo albo "limo";)
Lekcja #4 Puder dla niemowląt to mój przyjaciel na starty:) Nauczyłam się tego kiedyś jeżdżąc na rowerze i teraz odkryłam na nowo. Nietrudno się domyśleć, co się dzieje ze skórą przy takim wysiłku i w takim słońcu. A u mnie żadnych problemów:)
Lekcja #5 Wynajęcie busa dla 9 osób na jednodniowy wyjazd na zawody wyszło bardzo ekonomicznie, a przy tym jest wesoło tak wspólnie podróżować, o podsłuchiwaniu patentów na treningi nie wspominając;)
Lekcja #5 Wynajęcie busa dla 9 osób na jednodniowy wyjazd na zawody wyszło bardzo ekonomicznie, a przy tym jest wesoło tak wspólnie podróżować, o podsłuchiwaniu patentów na treningi nie wspominając;)